Bo dla podróży warto żyć cz. 2 Rzym
Jeszcze przed Paryżem pojechaliśmy na kilka dni do Rzymu, a właściwie do Nettuno położonego 70km od Rzymu. W odwiedziny do Marcina kolegi z pracy
. Dosłownie kilka zdjęć. Było zbyt gorąco na zwiedzanie, nie mówiąc już o wyciąganiu aparatu, poza tym nawet nie chciało nam się go wyciągać, bo opóźniła się dostawa fisheye’a na którą tak liczyliśmy, ale na szczęście na Paryż już był. Różnicę widać gołym okiem. Porównując Rzym i Paryż – hmm Paryż zdecydowanie wygrywa, ale to tylko nasza subiektywna opinia, bo oboje zakochani jesteśmy we Francji
Naszym celem było głównie to, żeby zobaczyć Watykan i grób naszego Papieża. I to muszę przyznać, robi niesamowite wrażenie…
———-
Just before Paris we went to Rome, well it was really Nettuno 70km from Rome. We were visiting Martins friend from work
I have literally few photos. It was too hot to tour Rome, not mentioning taking pictures. We were also mad about not having our fisheye there, coz the delivery was delayed…but luckily we had it for Paris
(U can feel the difference). Comparing Rome and Paris – well – Paris wins, but it’s just our opinion, coz we’re both in love with France. One thing we wanted to see in Rome was Vatican City and tombstone/place where our Pope lies. And it really made an impression…





